Wyprawa do Santiago

Camino de Santiago – dzień 3

Camino de Santiago - w drodze do El Alcebo

Za nami Camino de Santiago – dzień 3 i 23 km z El Ganso do El Acebo.

Wczoraj nocowałyśmy w bardzo ciekawym miejscu prowadzonym przez Indianina. Spałyśmy w 10-osobowym namiocie tipi. I wszystko byłoby super, gdyby nie to, że na zewnątrz było +3 i lał deszcz. Nie ukrywam, że miałam kryzys i chciałam wracać do domu.

Ale cóż było robić. Założyłyśmy na siebie wszystkie ciepłe ubrania i puchowe kurtki żeby jakoś przetrwać. No i się udało, przeżyłyśmy to zimno😀

Na całe szczęście poranek przywitał nas pięknym słońcem i mój dobry humor powrócił. Mimo bolących nóg i dużego pęcherza na śródstopiu założyłam buty i pomaszerowałam dalej.

I to jest magia Camino. Mimo kryzysu zakładasz rano buty i idziesz dalej. Wiesz, że jak tego nie zrobisz będziesz żałować tych wszystkich doświadczeń po drodze .

Dzisiaj przechodziłyśmy przez góry, a co za tym idzie miałyśmy przepiękne widoki. Zdjęcia niestety tego nie oddają, ale warto było to zobaczyć i nasycić się tym pięknem.

Po drodze, na szczycie minęłyśmy Cruz de Ferro, czyli słynne miejsce, gdzie zostawia się jakiś drobiazg symbolizujący to, co chcemy pozostawić za sobą, co już nam nie służy w życiu.

Schodząc w dół do El Acebo, gdzie dziś nocujemy, myślałam o tym co zostawiam za sobą i na co się otwieram. Czego chcę więcej w moim życiu od teraz. To był bardzo poruszające.

Ciekawe co nas spotka jutro?

Jeśli też chciałabyś przeżyć przygodę życia tak jak my na Camino de Santiago – dzień 3 dołącz do naszej kobiecej wyprawy Podróż Bohaterki.

Buen Camino,

Monika

author-sign