Camino de Santiago – dzień 12.
Jesteśmy już w Santiago!!!
Po przejściu 310 km,
Dotarłyśmy na miejsce!
Czuję wzruszenie,
Satysfakcję,
I ogromną radość z tego, że zrobiłam to z moją przyjaciółką Martą.
Kiedy przeszłam swoje pierwsze Camino 12 lat temu, brakowało mi osoby/osób, z którymi mogłabym się tym przeżyciem na miejscu podzielić. Pamiętam jak wtedy weszłam na plac przy Katedrze, uśmiechnęłam się radośnie do siebie i ludzi dookoła, zrobiłam sobie zdjęcie i tyle. Czułam niedosyt tej sytuacji. Dzisiaj było inaczej. Weszłyśmy z Martą na plac i wyściskałyśmy się uradowane. Potem doszła do nas jeszcze jedna zaprzyjaźniona Marta, która też skończyła dzisiaj swoją wędrówkę tylko trasą portugalską. Mogłyśmy we trzy cieszyć się, dzielić swoimi odczuciami i wrażeniami, przypominać sobie najlepsze momenty z trasy. To było cudowne!
Wciąż trudno mi uwierzyć, że to już koniec, że jutro z samego rana nie będę musiała pakować plecaka i wyruszać w drogę. Przywykłam już do tej rutyny i będzie mi jej brakowało.
Dobrze, że w lipcu będę tu znowu z uczestniczkami naszej wyprawy. Przeżyję to jeszcze raz!
To naprawdę uzależnia!!!
Jeśli też chciałabyś przeżyć przygodę życia jak my w 12 dniu Camino de Santiago dołącz do naszej kobiecej wyprawy Podróż Bohaterki.
Buen Camino,
Monika








