Dzisiaj Camino de Santiago dzień 6 – przeszłyśmy 23,7 km z Vega de Valcarce do Fonfria. To był wspaniały dzień.
Poranek przywitał nas pięknym słońcem, które przyjemnie nas ogrzewało. Choć powietrze było wciąż bardzo rześkie w ogóle tego nie czułyśmy. Z przyjemnością usiadłyśmy więc w Las Harreiras na pysznej kawie. Wypiłyśmy ją w towarzystwie Weroniki z Kalifornii, która przyjechała na Camino, aby oderwać się od trudnej sytuacji domu – ma stresującą pracę i syna uzależnionego od narkotyków i zająć się tylko sobą.
Całe przedpołudnie upłynęło nam na wchodzeniu pod górę do celtyckiej osady O Cebreiro położonej na wysokości ok 1300 m n.p.m. Po dotarciu na miejsce podziwiałyśmy panoramę całej okolicy, obejrzałyśmy stare kamienne zabudowania, zjadłyśmy pyszną zupę, kupiłyśmy pamiątki.
Z uwagi na nogę Marty szłyśmy dzisiaj bardzo powoli delektując się słońcem, otaczającą nas zielenią i pięknymi górskimi widokami.
Dzisiaj czułam, że naprawdę JESTEŚMY w drodze, a nie biegniemy do celu. To dla mnie zupełnie nowe doznanie, bo zawsze bardzo szybko chodziłam. Wydawało mi się, że nie dam rady inaczej, a jednak! Okazało się, że powoli też jest dobrze.
W trakcie marszu dużo rozmawiałyśmy z Martą o naszych przekonaniach. Wyszło mi kilka takich, których nie byłam świadoma, a które bardzo mnie ograniczały. Poczułam dużą ulgę zdając sobie z nich sprawę.
Jak dobrze, że dzisiaj nocujemy w przepięknym, nowoczesnym pensjonacie z oknami wychodzącymi na góry. To idealne miejsce do odpoczynku po męczącym dniu.
Jeśli też chciałabyś przeżyć przygodę życia jak my w 6 dniu Camino de Santiago dołącz do naszej kobiecej wyprawy Podróż Bohaterki.
Buen Camino,
Monika












